RZEKA PIEŚNI

Śpiewam tak jak moje babki… od ponad 20 lat. A właściwie to przecież od dziecka, bo pierwsze nagranie z moim dziadkiem zachowane na kasecie, to “Przez prądnicką wieś”, z okresu gdy miałam około 6 lat.

Kiedy zanurzam się w stare pieśni, ich melodie, często bardzo archaiczne, śpiewane w skalach, które już rzadko można usłyszeć, czuję jakbym przenosiła się w inny świat, a właściwie światy. Nie tylko wesołe i zabawne ale i smutne, tragiczne.

Najchętniej śpiewam stare, tradycyjne pieśni, z mojego regionu, okolic Krakowa, ale też z całej Polski. I choć robię to od wielu lat, dopiero czas przymusowej kwarantanny i stan epidemii w Polsce zmotywował mnie do tych nagrań i ich prezentacji. A zaczęło się od pieśni wielkanocnych.

RZEKA PIEŚNI to nie tylko miejsce na dzielenie się energią i pięknem płynącym z prostego, ludowego śpiewu. Tu znajdziesz także odnośniki do źródeł, bibliografię, moje uwagi.
Analiza pieśni, ich pochodzenia, ich sensu to moja największa pasja i potrzeba płynąca z głębi serca. Aby tradycja trwała, a pieśń płynęła, trzeba się nią dzielić. Zatrzymana dla siebie, ginie i zanika, tak jak zabrudzona, nieoczyszczona rzeka…

Projekt ten realizuję dzięki w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci.